Szukaj na blogu
Najnowsze komentarze
Brak komentarzy

W tradycji siła. Jak powstaje ceramika bolesławiecka?

Ceramika bolesławiecka to kilka wieków żywej, przekazywanej z pokolenia na pokolenie tradycji. Choć sam region ma za sobą burzliwą historię, rzemieślniczy kunszt przetrwał nawet najgorsze zawirowania. Dzięki temu do dziś możemy cieszyć się najwyższej jakości produktami tworzonymi wedle starych prawideł. Zmieniły się czasy i technologia, tymczasem ceramiczne rzemiosło wciąż trwa, przeżywając obecnie spory renesans. Z pewnością liczna rzesza jego miłośników chętnie zobaczyłaby na własne oczy, jak powstają bolesławieckie wyroby. Niestety nie każdy będzie miał kiedykolwiek taką możliwość. Z myślą o wszystkich zainteresowanych przygotowaliśmy tekst, który w szczegółowy sposób opisuje manufakturę ceramiki. Zapraszamy do lektury!

Dobre składniki to podstawa

Podstawowym elementem niezbędnym do produkcji ceramiki jest oczywiście specjalna masa ceramiczna. W zależności od technik obróbki i źródła jej pozyskiwania, jej składy mogą się różnić. W bolesławieckich zakładach zwykle używa się mieszanki gliny, kaolinu, piasku, skaleń (drobne pospolite minerały) i wody. Dorzecze Bobru i Kwisy od zawsze było bogate w te składniki. Współczesne badania geologiczne potwierdzają ich nadzwyczajnie wysoką klasę. To istotne. Jak twierdzą specjaliści, sam materiał ma ogromny wpływ na ostateczną jakość wyrobu.

Rzemieślnicy przy pracy (fot. Mariusz Cieszewski)

Formowanie mieszanki - szablonem lub własnoręcznie

By całość nadawała się do wykorzystania, komponenty mieszane są w specjalnym młynie przez około pół doby. Gdy proces dobiega końca, rzemieślnik otrzymuje gotową, zdatną do wykorzystania masę. Chcąc uformować ceramiczny produkt, ma dwie możliwości. Pierwszą i zarazem najpopularniejszą jest wykorzystanie specjalnych gipsowych form. Te powstają na kole modelarskim i nadają się do wielokrotnego użytku. Gotowe przypominają kształtem pożądany przedmiot finalny. Rzemieślnik wypełnia je ceramiczną masą lejną. Głowica specjalnego koła rozprowadza ją tak, by najpierw zastygła część przylegająca do zewnętrznych ścianek formy. Po około 20 minutach masa nabiera odpowiedniej twardości. Reszta substancji może zostać wylana. Po usunięciu gipsowej formy i odczekaniu kolejnej godziny, otrzymujemy gotowe do dalszej obróbki naczynie. Druga metoda polega na ręcznym uformowaniu pożądanego kształtu. Najczęściej robi się to na klasycznym kole garncarskim wykorzystując mniej gęstą, wolniej schnącą masę. Jeżeli modelowany produkt ma mieć dodatkowe elementy, na przykład ucho kubka, trzeba przygotować je oddzielnie i dokleić zaraz po uformowaniu naczynia. Na tym etapie wyroby uzyskują właściwy sobie kształt. Mogą jednak posiadać niepożądane wypustki i zgrubienia. Należy je usunąć nożykiem lub przy użyciu specjalnej szlifierki.

Zdobienie. Tu potrzeba kreatywności

Na tym etapie naczynia są jeszcze bardzo kruche. Konieczne jest zatem ich wypalenie. Za pierwszym razem, półprodukty umieszcza się w piecu rozgrzanym do 800 stopni na około 12 godzin. Następnie można rozpocząć najciekawszy chyba etap produkcji. Mowa oczywiście o malowaniu wzorów. Ornamenty kwiatowe lub słynne “pawie oczka” odbija się ręcznie wykorzystując specjalne stemple. Linie oraz detale takie jak łodygi roślin są natomiast rysowane specjalnymi pisakami. Podczas dekorowania, kolory (w szczególności typowo bolesławiecka kobaltowa barwa) mogą sprawiać wrażenie wyblakłych. Dopiero przy kolejnym wypalaniu nabiorą charakterystycznej głębi. Przed tym finalnym etapem należy jednak poddać wyroby procesowi szkliwienia. Polega on na pokrywaniu ich powierzchni cienką warstwą szkła. Po wykonaniu tej czynności, całość trafia na pół doby do rozgrzanego do 1250 stopni pieca. W efekcie otrzymujemy gotowy do sprzedaży produkt.

Tak wygląda malowanie wzorów specjalnym stempelkiem

Malowanie wzorów przy użyciu specjalnych stempli (fot. Mariusz Cieszewski)

Jak widać, proces produkcji ceramiki bolesławieckiej wciąż bazuje na dawnych metodach przekazywanych z pokolenia na pokolenie przez mistrzów tego rzemiosła. Niewiele wskazuje na to, by w przyszłości miało dojść w tej materii do większych zmian. Pieczołowite pielęgnowanie tradycji jest wszak tym, co sprawiło, że Bolesławiec stał się istną mekką wielbicieli ponadczasowego piękna. 

Zostaw komentarz
Zostaw odpowiedź
Zaloguj się aby dodać komentarz.

Menu

Ustawienia